Fotoreportaż z wyjazdu szkolnej GRH na inscenizacje "Szarża pod Krojantami"
5 - 7 września 2008
Zobacz nas na żywo w telewizji TVN24

Galeria zdjęć

Piątek, popołudnie. Dzień pierwszy.

W dobrych humorach ruszamy na stare szlaki.
Są wśród nas weteterani, starzy wyjadacze - są nowi, którzy do Krojant jadą po raz pierwszy.
Do wioski Krojanty docieramy juz o zmroku. Ze śpiewem na ustach, dlatego trudno było nie zauważyć naszego przybycia.
W pierwszej kolejności odbywa się zakwaterowanie w namiotach wojskowych. Nasz namiot o numerze 6 otrzymuje jednak tradycyjnie wzruszające miano "Dom".
Sobota, rano. Dzień drugi.

Toaleta poranna pod gołym niebem.
Nikt nie mówił, że mieszkać będziemy w hotelu. Wiadomo - wojsko. Wszystko było do zniesienia dzięki sprzyjającej pogodzie.
Miejsce naszego zakwaterowania i kwatera główna organizatorów.
Po toalecie porannej i śniadaniu przeprowadzamy ćwiczenia musztry. Wszystko gra. Możemy ruszać na próbę inscenizacji.
Pole szarży. Jutro w tym miejscu odbędzie się widowisko, a dziś na próbie mamy dowiedzieć się, jakie mamy zadania do wykonania.
Zanim udamy się na próbę, idziemy pod pomnik 18 Pułku Ułanów Pomorskich, oddać hołd bohaterom i wydarzeniom sprzed 69 lat.

Jutro w tym miejscu odbędą się uroczystości patriotyczne.
Sobotnia próba generalna.

Ustawienie ćwiczy kawaleria.
My w lesie czekamy na swoją kolej. Dlaczego wszyskie próby polegają na czekaniu?

Następnie wracamy do miejsca zakwaterowania, gdzie czekają na nas mundury historyczne.
Niedziela, rano. Dzień trzeci.

Bezpośrednie przygotowania do widowiska.

Jak zwykle ktoś ma za małe buty, ktoś za krótką kurtkę mundurową, ktoś zgubił chlebak. Mamy już tyle wprawy, że akcja umundurowania przebiega szybko i sprawnie.
Jest jeszcze czas na krótką sesję zdjęciową.

Stania, szef III sekcji.

Zdjęcie dla mamusi.
Kali, zastępca dowódcy GRH i szef I sekcji.

Zdjęcie dla tatusia.
I jeszcze Rudy, świeżo awansowany na starszego szeregowego GRH, szef II sekcji.

Przejęty debiutuje w nowej roli.
Umundurowanie zakończone. Ludowe Wojsko Polskie z nas, aż miło.
Przepraszam! Którędy na Berlin?

Przemarsz naszego oddziału na miejsce inscenizacji.
Tuż przed inscenizacją pamiątkowe zdjęcie grupy z Susza i czołgiem T-34.
Rudy na Rudym.

Sprawny T-34 to nielada gratka. Taki stary, a śmiga, że hej.
Inscenizacja, cz. 1 "Szarża pod Borujskiem 1945 r."

Pluton fizylierów Ludowego Wojska Polskiego w gotowości bojowej.
W oczekiwaniu na sygnał do rozpoczęcia akcji.
Ruszamy. Widowisko czas zacząć.

Szybko obsadzamy pozycje wyjściowe do ataku na niemiecką linię obrony Wału Pomorskiego.
Rozpoznanie bojem. Ruszamy nie doceniając siły przeciwnika.
Szybko polska piechota zalega na polu przygwoźdźona ogniem niemieckim.

* fot. PKK
Wycofujemy sie ze stratami.

Potrzebne wsparcie broni pancernej.

* fot. PKK
Ruszamy po raz drugi wsparci sprzętem zmotoryzowanym i pancernym.

* fot. PKK
Nasza artyleria położyła potężną nawałę ogniową na zajętą przez Niemców wieś Borujsko.
Wszystkie środki okazują się niewystarczające, Niemcy trzymają się twardo. Mamy coraz więcej rannych, czołgi zostały zatrzymane niemieckim ogniem przeciwpancernym.

Polskie dowództwo podejmuje decyzje o szarży pozostającej w odwodzie kawalerii.


* fot. PKK
Ostatnia szarża II wojny światowej pod Borujskiem.

Ponad naszymi głowami pędzą ułani z Ludowego Wojska Polskiego, wpadają do wsi, gromią zszokowanych Niemców. Podrywamy się za kawalerią i w końcu z gromkim "Hurra" na ustach wpadamy do wsi.
Pełene zwycięstwo, Niemcy poddają się. Kawaleria ma straty minimalne, my poważne.

Stania złapał jakieś ważne persony.

* fot.PKK
Schodzimy z widowni w aureoli chwały. Kwachu obserwuje reakcję publiczności.

* fot.PKK
W lesie odpoczynek. Nie powiem, musieliśmy się nieźle napocić.
Nasza dzielna Marusia. Chciała ją sobie przywłaszczyć polska kawaleria, ale Marusia się nie dała.
Po odpoczynku postanowiliśmy zrobić użytek z naszej broni i ruszyliśmy patrolować las w poszukiwaniu niemieckich maruderów.
Kwachu i ręczny karabin maszynowy DP, zw. Diegtariow. Takie cudeńko to do tej pory na filmach tylko widzieliśmy.
Kapral Kali i jego I sekcja: Dionek, Chudy i Dżo Dżo.
II sekcja: st. szeregowy Rudy oraz Kwachu i Paula vel Marusia.
III sekcja starych wyjadaczy: Stania, Grzybek i Mela.
A i dowódca grupy kapral Hani.
Po inscenizacji wracamy do miejsca zakwaterowania. Po drodze zdobyliśmy jakiś angielski okop. Zdaje się, że ten sam co rok temu.
Ostatnie zdjęcia na polu szarży, buszowanie po stoiskach z militariami, pożegnania ze znajomymi i powrót krokiem marszowym do obozu.
Po oddaniu mundurów i pożegnaniu się z organizatorami wracamy do domu. Mimo zmęczenia i innych niedogodności humory dopisują.
Po drodze chwila zadumy nad wydarzeniami sprzed 69 lat. Stacja Szymankowo.

Tu zaczęło się we wrześniu 1939 r. to, co żeśmy pod Borujskiem w 1945 r. skończyli.
Tekst: Hani
Foto: Hani, Kali i Buba

* Zdjęcia pobrane ze strony Polskiego Klubu Kawaleryjskiego. Autorzy J. Król, M. Michułka, A. Dzianott.
Tutaj zobacz więcej zdjęć na stronie PKK.
[ Opracowanie: Hani]