Piątek po południu. Dzień pierwszy.
Jedziemy. Nasza droga na Krojanty wiodła przez Tczew, gdzie mieliśmy przesiadkę. |
 |
|
Nasi rekruci... Jeszcze nie wiedzą, co ich czeka. |
 |
|
Podróż szybko mija przy gitarze i śpiewie. |
 |
|
Przystanek Krojanty. Jesteśmy na miejscu i od razu przechodzimy na tryb wojskowy.
|
 |
|
Zakwaterowanie inne niż rok temu. Nie jest źle - jest sucho i jasno. |
 |
Sobota. Dzień drugi.
Po śniadaniu udajemy się na miejsce inscenizacji, gdzie jak zwykle w przeddzień imprezy ma odbyć się próba generalna. |
 |
|
W pierwszej kolejności idziemy pod pomnik 18 Pułku Ułanów, gdzie powstaje ta pamiątkowa fotka. |
 |
Wracamy na miejsce widowiska.
Wyjątkowo liczna w tym roku kawaleria ćwiczy te swoje szyki i ustawienia. Zgranie w jeden oddział 120 koni to duże wyzwanie. Ćwiczą już od dwóch dni. |
 |
Tymczasem my dostajemy zadanie "posadzenia" lasu w centralnym miejscu inscenizacji.
|
 |
|
Ciężkie te sadzenie lasu. Gdy otrzymujemy obiad, z chęcią odpoczywamy. |
 |
|
A po obiedzie omawiamy szczegóły jutrzejszej inscenizacji.
|
 |
- Spokojnie, wszystko się zrobi jak należy! - uspokaja Roman.
- Damy radę.- zapewnia Dionek.
Weterani wiedzą, co ich czeka i na pewno sobie poradzą. |
 |
- Aha, a więc to tak ma wyglądać... - rekruci dowiadują się właśnie, że będą mięsem armatnim.
Jednak bycie "rannym" lub "zabitym" to duża odpowiedzialność, bo trzeba wykazać się nielada zdolnościami aktorskimi. |
 |
|
Wracamy do miejsca zakwaterowania, bo wieczorem ważny moment - umundurowanie. |
 |
|
Dla niektórych nowe doświadczenia, więc szybko został zorganizowany szybki kurs zakładania owijek. |
 |
| Mundur historyczny na inscenizacjach to z jednej strony kostium aktorski, ale noszenie munduru z symbolami Wojska Polskiego zobowiązuje do jego starannego traktowania i godnego zachowania. |
 |
|
W ramach oswajania z mundurem Kali, nasz spec od musztry, prowadzi oddział na kolację.
|
 |
Niedziela rano. Dzień trzeci.
Intensywne przygotowania poranne zakończone. Jesteśmy gotowi do akcji. |
 |
| Na miejsce inscenizacji ruszamy równym krokiem ze śpiewem na ustach.
|
 |
| W pierwszej kolejności kończymy "sadzić" nasz las. |
 |
Powoli schodzą się pozostali uczestnicy widowiska.
Ustalamy współdziałanie z kolegami z Tucholi, z którymi będziemy tworzyć w czasie inscenizacji drugi pluton polskiej piechoty. |
 |
Ostatnie szczegóły realizacji scenariusza ustalamy już przed kamerami.
Zobacz nas w TVP Info
|
 |
| Teraz pozostało nam tylko czekać...
|
 |
...i czekać.
Pogoda nas nie rozpieszcza - jest chłodno i kropi jakiś deszcz. Z przyjemnością po tym polu byśmy pobiegali sobie i poczołgali się, aby trochę rozgrzać ciała... Trzeba jednak czekać. |
 |
Tymczasem rozpoczyna się pierwsza odsłona dzisiejszego widowiska:
"Dzieje jazdy polskiej" - czyli przegląd polskich formacji kawaleryjskich na przestrzeni wieków. |
 |
|
W przerwie uroczystości biegniemy w las rozgrzać zmarznięte kości. |
 |
|
Zdobywamy dwie polany, jedno wzgórze, oczyszczamy leśną drogę, płoszymy dwie wiewiórki i niechcący straszymy matkę z dzieckiem. |
 |
I już nam zrobiło się lepiej.
Kali zadbał o to, aby jego sekcja pierwsza była zwarta i gotowa do wykonywania zadań. Panuje tu żelazna dyscyplina i wysokie morale strzelców Drwala, Maksa, Juhasa i Franka.
|
 |
|
Niech was nie zwiedzie ta nutka nonszalancji i szczypta luzu na twarzach strzelców sekcji drugiej - ludzie Romana to juz całkiem zgrany i operatywny zespół weteranów (Roman i Dionek) oraz rekrutów (Mariusz, Patryk i Bartek).
|
 |
Jest jeszcze sekcja trzecia.
Co prawda nie jest zespołem bojowym, ale za to najbardziej wszechstronnym. Szefowa Paula przed chwilą wzywana była do porodu, Ryba skończyła pozować do magazynu mody z lat trzydziestych XX wieku, a Mały Maciek próbował wziąć do niewoli jakiegoś Niemca. |
 |
| Ludzie Kalego postanowili jeszcze przetestować celność swojej długiej broni. |
 |
| Tak kombinowali, tak strzelali, że w końcu postrzelili dowódcę oddziału. Sanitariusz zapewnia, że dowódca wyjdzie z tego. |
 |
Wracamy na miejsce inscenizacji, a tu rozpoczyna się pokaz musztry szwadronu. Sto dwadzieścia koni wypełnia dużą przestrzeń.
Co się musiało dziać 70 lat temu, gdy na prezentacjach pojawiał się cały pułk? |
 |
|
W gotowości czekamy na rozkaz wejścia do akcji. |
 |
|
Widowisko "Szarża pod Krojantami" rozpoczęło się. Najpierw na olbrzymiej scenie pojawiają się "Niemcy" i zajmują pozycje. |
 |
|
W "naszym" lesie olbrzymie wybuchy - to sygnał dla widzów, że rozpoczyna się wojna. |
 |
|
W tym roku widowisko rozpoczyna się od razu mocnym akcentem - dochodzi do szarży polskiej kawalerii. Emocje jak w filmach Alfreda Hitchcocka. |
 |
Szable ułańskie dokonują dzieła zniszczenia, jeźdźcy spadają z koni, krzyki, samotne konie pędzące przed siebie - atak wygląda bardzo realistycznie.
Gwałtowne uderzenie polskiej kawalerii zaskoczyło Niemców, jednak po opanowaniu chaosu przystąpili oni do natarcia. |
 |
|
Gdy znika kawaleria, pędzimy ze wsparciem dla walczącego już pierwszego plutonu piechoty, który przyjął na siebie impet niemieckiego natarcia. |
 |
|
Wszyscy teraz zalegamy pod ciężkim ogniem niemieckim i stanowimy linię obronny w miejscowości Rytel. |
 |
|
Wśród naszych już są pierwsi ranni, a nieostrzelani żołnierze początkowo tracą pewność siebie. |
 |
|
Wobec silnego naporu niemieckiego oddział kolarzy dostaje rozkaz do oderwania się od nieprzyjaciela. |
 |
|
Wkrótce całe nasze zgrupowanie zaczyna sie wycofywać pod naporem Niemców, którzy zajęli Rytel, czyli "nasz" las. |
 |
Ciągły odwrót oraz duże straty w naszych szeregach wprowadzają coraz większy chaos.
(Zdjęcie pobrane ze strony stowarzyszenia HiP z Tucholi). |
 |
|
Pododdziały naszego zgrupowania ulegają wymieszaniu... |
 |
|
...i tylko determinacja polskiego żołnierza sprawiła, że odwrót nie zamienił się w całkowitą kleskę. |
 |
| Scena odwrotu kończy się zepchnięciem naszego zgrupowania prawie pod nogi widowni. |
 |
W tym momencie nastąpiło błyskawiczne przegrupowanie naszych oddziałów do nowej sceny widowiska.
(Zdjęcie pobrane ze strony stowarzyszenia HiP z Tucholi |
 |
|
Stworzymy improwizowane zgrupowanie, które przystąpi do próby przerwania niemieckiego okrążenia. |
 |
Nasza drużyna wspólnie z drużyną z Tucholi stanowić będzie prawe skrzydło polskiego natarcia.
Początkowo ruszamy skokami jak na ćwiczeniach. |
 |
|
Gwałtowność naszego natarcia pociąga jednak za sobą od razu duże straty. Padają ranni i zabici, ale nie przerywamy ataku. |
 |
|
Mimo niemieckiego zaskoczenia naszym desperackim atakiem, natarcie Polaków wytraca powoli swój impet. |
 |
|
Dostajemy się pod coraz silniejszy ogień niemiecki, ale ciągle posuwamy się do przodu. |
 |
|
Nie zważając na straty, za wszelką cenę próbujemy się wyrwać z pułapki. |
 |
Tym razem zabudowania w naszym "lesie" symbolizowały koszary w Grucie, które w te wrześniowe dni przechodziły z rąk do rąk.
Silny ogień niemieckiej broni pancernej zmusił nas do ustąpienia z tego rejonu. |
 |
|
Nasze zgrupowanie stało się już zbieraniną różnych jednostek, które jeszcze wierzyły w możliwość przebicia się. |
 |
|
Twardy opór stawiają jeszcze najbardziej zdesperowani. |
 |
|
Dopóki jest karabin w ręku i naboje w ładownicach, ciągle jeszcze żyją nadzieją. |
 |
|
Nadludzki wysiłek i ogromna determinacja widoczna na twarzach aktorów to ostatnie sceny tego widowiska. |
 |
|
Polskie siły zostały zepchnięte z wielkiej sceny i przysłonięte kurtyną z dymu - tegoroczne uroczystości zakończy tradycyjna defilada uczestników. |
 |
|
Po inscenizacji nasz oddział sprawnie przemieszcza się do miejsca zakwaterowania. Zadanie wykonane, jedziemy do domu. |
 |
Zdjęcia: Buba
Zbajerował: Hani.
|